#CzarnyProtest w Parlamencie Europejskim

#CzarnyProtest w Parlamencie Europejskim

Sumienie zostawcie kobietom

czarnyprotest-kolaz-5

Dziesiątki tysięcy Polek wyszło w poniedziałek z transparentami na ulice – silne, solidarne, nieprzejednane.

Ten Czarny Marsz poruszył świat, poruszył też Parlament Europejski. Bo nie był tylko sprzeciwem wobec okrutnego projektu ustawy o aborcji, któremu zielone światło dało w Sejmie Prawo i Sprawiedliwość. Już dziś ze strachu chcecie z tego wycofać.

Bo ten marsz to walka o wolność, godność, prawo wyboru, o życie w nowoczesnym, europejskim kraju. Do takiej Polski jesteśmy przywiązani – i obecny rząd tego nie zmieni!

Ten marsz to nasze zdecydowane „nie” wobec prób zawłaszczania przez PiS kolejnych sfer naszego życia. Zwłaszcza tych, które dotyczą naszej prywatności i naszych rodzin.

Zwracam się do rządzących w Polsce. Macie serca z kamienia. Kobiety nie są towarem do spłaty waszych wyborczych zobowiązań. Nie macie prawa zmuszać kobiety do podjęcia decyzji innej niż sama czuje, gdyż rozstrzygnie to we własnym sumieniu. Szczególnie, gdy ciąża zagraża jej życiu albo spowodowana jest gwałtem.

Za decyzję o usunięciu ciąży, chcieliście wsadzać kobiety do więzienia. Na to nie ma zgody i nigdy nie będzie.

Gdyby wprowadzono przepisy, które uderzają w konstytucyjne prawa kobiet, przy sparaliżowanym Trybunale Konstytucyjnym nikt nie mógłby ich zakwestionować. Mimo odrzucenia ich dzisiaj przez Komisję w Sejmie, nie rozwiązuje to problemu.

Uszanujcie obowiązujące od lat kompromisowe prawo – choćby z tego powodu, że w kraju targanym politycznymi podziałami, w kraju, którego rząd uderza w niezawisłe sądownictwo i niezależne media, nie ma dziś przestrzeni do rzeczowej, merytorycznej, dyskusji. Nie potrzebujemy kolejnej ideologicznej wojny.

Wojny, w którą dodatkowo wplątaliscie lekarzy. Obowiązkiem lekarza jest postępować zgodnie z nauką i wiedzą medyczną. Wszystkie statystki dowodzą, że zaostrzenie przepisów nie zmniejsza, ale zwiększa liczbę aborcji.

Sumienie – zostawcie kobietom. To one powinny dokonywać wyboru. Często dramatycznie trudnego, heroicznego wyboru. Zostawcie nam to.

W imieniu delegacji PO – PSL w Parlamencie Europejskim

Barbara Kudrycka

Polska nie może być zakładnikiem obsesji J. Kaczyńskiego!

Komunikat prasowy

Donald Tusk sprawuje najwyższy urząd w Unii Europejskiej.

Zawdzięcza nominację swoim przymiotom osobistym i wiarygodności, jaką zyskał w gronie europejskich liderów. Ale nie tylko. W osobie Donalda Tuska – tak jak wcześniej w osobie Jerzego Buzka, prezydenta Parlamentu Europejskiego – wyróżniono nasz kraj. Jest to świadectwo niezwykłej pozycji, jaką zdobyła Polska na arenie międzynarodowej; dowód uznania i szacunku dla naszego kraju. Polacy przełamali monopol Zachodu na najważniejsze funkcje w Unii Europejskiej. Jest to powód do dumy i oczywista korzyść dla naszego kraju.

Donald Tusk sprawuje funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej w czasie piętrzących się wyzwań
i zagrożeń; zarówno wewnątrz Unii Europejskiej i w jej zewnętrznym otoczeniu. Europejska solidarność wystawiona jest na ciężką próbę. Tym cenniejsze jest to, że pracami Rady w tak trudnym okresie kieruje nasz rodak, rozumiejący uwarunkowania i potrzeby naszej części Europy. Szybko się taka szansa nie powtórzy, gdyż rządy PiS rujnują wiarygodność naszego kraju.

Byłoby rzeczą zupełnie niewyobrażalną, by Polska wyrzekła się najwyższego urzędu w Unii Europejskiej tylko, dlatego, że jego piastowanie wiąże się z osobą Tuska. Byłoby to całkowicie sprzeczne z polską racją stanu. Oznaczałoby to, że Polska jest zakładnikiem obsesji i kompleksów Jarosława Kaczyńskiego. W pogróżkach i insynuacjach pod adresem Donalda Tuska, żądza prywatnej zemsty góruje nad interesem kraju. Narusza też fundamentalne zasady państwa prawa i trójpodziału władzy.

Nieprofesjonalna i nieodpowiedzialna polityka PiS spycha Polskę na margines wspólnoty europejskiej i odbiera nam zdolność obrony polskich interesów.  Tym samym rośnie odpowiedzialność delegacji PO-PSL w Parlamencie Europejskim. Jesteśmy świadomi naszej odpowiedzialności!

 

 

W imieniu delegacji PO w Parlamencie Europejskim

Janusz Lewandowski